|
Pierwszego kwietnia ruszył nabór filmów do kolejnej edycji Festiwalu Filmów i Form Jednominutowych „One Minutes”. Jedyną zasadą i wymogiem jest przesłanie nam filmu trwającego dokładnie 60 sekund. Ten specyficzny festiwal dociera do ponad dziewięćdziesięciu krajów na świecie, a jego polska edycja koordynowanego jest przez TOM Foundation w Amsterdamie festiwalu „The One Minutes”.
Jednominutówki powstały po to, by promować film jako jedną z form ekspresji i aby stworzyć przestrzeń dla młodych twórców poszukujących sposobu na zaprezentowanie własnej twórczości, również poza Internetem. Festiwal jest imprezą, która daje możliwość spotkania się w szerszym gronie miłośników filmu, podyskutowania o obejrzanych pracach.
Promując artystyczne oraz społecznie zaangażowane produkcje zarówno profesjonalistów, jak i amatorów, festiwal nie tylko zdobył sobie wierną publiczność w całym kraju, ale stał się również pilnie obserwowanym konkursem filmu krótkometrażowego, dzięki czemu jednominutówkowe retrospekcje coraz częściej pojawiają się podczas większych przeglądów filmowych. Również podczas festiwalu partnerskiego „One Minutes” czyli Filmowej Góry”.
Festiwal Filmów i Form Jednominutowych otwarty jest dla wszystkich – niezależnie od wykształcenia i wieku. W naborze Jednominutówek przyjmowane są prace wykonane w różnych technikach i o dowolnej tematyce. Podczas festiwalu prezentowane są najlepsze filmy autorów zafascynowanych możliwościami eksperymentowania z obrazem, ludzi traktujących film jako jedną z form tworzenia osobistych manifestów, autorów bawiących się sytuacjami, bohaterami i ich historiami.
Jednak zamknąć film w minucie, to nie lada wyzwanie dla każdego artysty posługującego się ruchomym obrazem. Jedna minuta filmu to szczerość w opowiadaniu, brak strachu, kiedy przyjdzie do eksperymentowania, snucie wątków i wysnuwanie z nich sensu. Jednominutówki są festiwalem wyobraźni - łatwiej jest wybaczyć techniczne niedociągnięcia niż brak pointy. Są filmy, które - mimo że trwaja zaledwie minutę - widownia zapamiętuje na długo, są takie, o których zapomina się chwile po ich obejrzeniu. Liczą się emocje - wywołanie zaciekawienia, śmiechu, nuty strachu, oczekiwania, zniecierpliwienia.
Festiwal przebiega w trzech etapach opatrzonych osobną promocją: 1! rozpoczyna go ogólnopolski konkurs, 2! jego zwieńczeniem jest odbywający się w Gdańsku pokaz finałowy filmów nagrodzonych i wybranych przez jury 3! następnie, wyselekcjonowane prace wędrują po kinach, klubach i uczelniach całego kraju, biorą udział w zagranicznych pokazach i przeglądach krótkiego metrażu. Do tej pory pokazy zeszłorocznych edycji festiwalu dotarły do ponad 40 miast całej Polski. Poza granicami kraju jednominutówki zaprezentowane zostały na przeglądach m.in. w Czechach, Chorwacji, Słowacji, Niemczech, Holandii, Belgii, Chinach. Prace polskich autorów – w ramach międzynarodowej wystawy przygotowanej przez The One Minutes Foundation – pojawiły się m.in. we Włoszech, Hiszpanii, Holandii.
Wszystkie nadesłane filmy trafiają również do Amsterdamu i corocznie biorą udział w międzynarodowych finałach The One Minutes – wśród nominowanych, co roku znaleźć można również polskie filmy. W 2006 roku podczas światowych finałów TOM nagroda główna przyznana została Kasi Kijek i Przemkowi Adamskiemu za animowany film pt. "Pracownik".
Jedynym ograniczeniem i wymogiem jest czas – każdy z nadsyłanych filmów powinien trwać dokładnie 60 sekund - łącznie z czołówką. Każdy z uczestników konkursu przesłać może maksymalnie 3 prace w dowolnej konstelacji – 2 filmy, jedna forma, dwie formy, jeden film etc. Każdy z nich powinien być opatrzony osobnym godłem i – jeśli przesyłany jest na płytach DVD – każdy powinien znaleźć się na osobnym nośniku.
Na prace organizatorzy czekają do 20 sierpnia. Uwaga! Decyduje data wpływu pracy, a nie data stempla pocztowego.
Więcej info na www.oneminutes.pl |