|
Gospodarzem najbliższego Filmożarcie jest Zielonogórski Klub Fantastyki „Ad Astra”. Jest to pierwszy wieczór filmowy w ramach Dni Konsumpcji Filmowych przygotowany przez zielonogórskich miłośników scie-fi. I od razu zaczynamy od tłustej wieczerzy. Zobaczymy "The Hunt for Gollum", 2009, reż. Chris Bouchard. Największe w historii osiągnięcie nurtu fan-filmów.
Fanfilmy zwykle nie zachwycają. Owszem, ich twórcy mają zapał i ambicje. Jednak to zwykle zbyt mało w zderzeniu z brakiem doświadczenia, środków pieniężnych i sprzętu. Trudno się więc dziwić, że zazwyczaj wszystko kończy się jedną wielką klapą. Na szczęście zdarzają się też perełki. Jedną z nich jest „The Hunt For Gollum”. I to jaką! "The Hunt for Gollum" Chrisa Boucharda, to niezależna produkcja oparta zarówno na tekstach J.R.R. Tolkiena, jak i adaptacjach Petera Jacksona. Opowieść o wyprawie Aragorna i jego poszukiwaniach Smeagola, sfilmowana profesjonalnie i z wyczuciem.
Po tym jak na ekranach kin królowała hollywoodzka trylogia „Władca Pierścieni” trudno sobie wyobrazić, by ktoś mógł zbliżyć się klimatem do tolkienowskiej fantastyki bardziej niż filmy Petera Jacksona. A jednak! Debiutujący 3 maja „The Hunt For Gollum” jest tego bardzo blisko! I to beż wielomilionowego budżetu, najlepszych aktorów czy najnowocześniejszego sprzętu, bo film powstał za… niecałe 3000 funtów! Dokonał tego Chris Bouchard – wielki fan twórczości Tolkiena.
“The Hunt For Gollum” został nakręcony na podstawie części dodatków do „Władcy Pierścieni”. Głównym bohaterem jest w nim Aragorn, który wyrusza na poszukiwania Golluma – „największego łowcy i podróżnika w Śródziemiu”. Posłany przez Gandalfa potomek rodu Isildura musi go odnaleźć, aby odkryć prawdę o Pierścieniu na którym tak bardzo zależy Sauronowi. Chris Bouchard kręcił film 2 lata przy udziale ponad setki ochotników – wolontariuszy. Nikt za to nie wziął pieniędzy. Produkcja jest całkowicie prywatna, niekomercyjna i nienastawiona na zyski.
Jak na fanfilm „The Hunt For Gollum” prezentuje się niesamowicie. Niejedna polska produkcja mogłaby pozazdrościć profesjonalizmu, dbałości o szczegóły i efektów. 40 minutowa historia wciąga i widz szybko zapomina, że mamy tu do czynienia z filmem niemal amatorskim. Jest oczywiście kilka błędów i niedociągnięć - animacje czasem wyglądają sztucznie i nieraz zdarzają się nietrafione ujęcia kamery. Są to jednak przypadki sporadyczne i prawie niezauważalne. Jak sami twórcy przyznają, jest to film od fanów dla fanów. A ich najwidoczniej nie brakuje – w przeciągu doby od premiery obejrzało go już co najmniej 200 tys. osób. I na pewno będzie ich dużo więcej. Bo „The Hunt For Gollum” jest naprawdę godny polecenia.
Na filmowe konsumpcje w Klubie 4 Róże dla Lucienne (każda środa, godz.18.30, wstęp wolny) zapraszają; Fundacja Rozwoju Kultury “Kombinat Kultury”, Zielonogórski Klub Fantastyki „Ad Astra”, Urząd Miasta Zielona Góra, Uniwersytet Zielonogórski, Zielonogórski Ośrodek Kultury, Zielonogórski Portal Studencki – Uzetka.pl, Radio Index, Gazeta Lubuska, portal Moje Miasto mmzielonagora.pl, www.studionagram.com. /info: Z.KF.Ad Astra, wiadomosci24.pl/
|